poniedziałek, 4 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 1 .

Dziś piątek , ostatni dzień szkoły , jak ja bardzo się cieszę ! . W końcu pojadę na koncert One Direction ! . Już nie mogę się doczekać i do tego jadę na koncert z moją przyjaciółką , my dwie Directionerki , to będzie odjazdowe wydarzenie . W końcu zobaczę Harrego Stylesa i całą resztę !Boże jak się cieszę !
-Tylko na Harrego tak się cieszysz? , odparł znajomy mi głos mojej przyjaciółki Sam .
-Co ty tutaj robisz? Hm?
-Pytałam o co innego
-No dobra odparłam z niechęcią ,kocham ich wszystkich , ale do Hazy czuję coś więcej wies...
-Tylko nie zaczynaj o tym ,że chcesz ,żebyś była jego marzeniem ,bo wiesz , że to nie realne . Wtrąciła się.
-Ohhhhhh , ale ty jesteś czy ja nawet marzyć nie mogę?. Powiedziałam trochę wkurzona .
-Ok,ok choć my już na zakończenie i potem wolność .
-Niech Ci będzie ! ;D .
Miałam na sobie czarną sukienkę , pojechałyśmy . Jak zawsze odebrałyśmy świadectwa i poszłyśmy do naszej ulubionej kawiarenki na lody .
-Sam! .Zawołał jakiś głos , to był chłopak mojej przyjaciółki .
-Sam!
-Tak?
-Idziesz ze mną na pizze , trzeba jakoś uczcić zakończenie roku . :) Powiedział szczerząc się .
-Van? ,mogę iść? no wiesz...
-Jasne! , idz wariacie , bawcie się dobrze . Na to posłała  mi uśmiech i poszła . Ja postanowiłam wybrać się do domu .
*godzinę pózniej*
 Po przyjściu do domu walłam się na kanapę  , gdy nagle ktoś zapukał do drzwi . Poszłam otworzyć
-Dzień dobry, powiedział listonosz
-Dzień dobry , grzecznie odpowiedziałam .
-Mam paczkę dla niejakiej Pani Vanessy Colman .
-Tak , to ja . Ile się należy? .
-Paczka jest już opłacona .
-Yhym, dobrze - odparłam ze zdziwieniem
-Mam jeszcze dla Pani list .
-Oooo , dziękuję . Udałam się do domu , siadłam na kanapie i zaczęłam otwierać list .

"Wiem ,że bilet nie miał być taki , ale myślę , że Ci się spodoba "

                                                                             Mama .

Szybko zaczęłam otwierać paczkę , to co tam zobaczyłam było niewiarygodne , mam bilet vip na koncert One Direction!!! . będę mogła zamienić z nim choć jedno słowo .
Muszę zadzwonić do Sam .  OMG! Nie mogę w to uwierzyć! <3

*10 minut pózniej *
-Hej Sami , jesteś już w domu?
-Tak , a co się stało?
-Nic takiego
-No mów!
-Mam bilet vip na koncert One Direction!!
-Nie gadaj!
-Naprawde!!
-OMG!
-No , nawet nie masz pojęcia jak ja się cieszę!
-Van, bo wiesz ja nie pojadę z tobą na koncert...
-Ale czemu??
-Bo wiesz ten , no ....


CIĄG DALSZY NASTĄPI ! 

MAM NADZIEJĘ, ŻE WAM SIĘ PODOBAŁO! ;* 


                                           
~Mrs.Styles

Czytasz?-Skomentuj! 
Komentarz=Gwarancja na to ,że rozdział pojawi się szybciej . :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz