Przez dłuższą chwilę nie mogę znalezć Harrego . W mojej głowie to wszystko nadal nie dzieje się naprawdę .
Wszyscy chłopcy mieszają mi się .Nie mogę ich odróżnić . Po paru sekundach mija mi to . Widzę Niall'a śmiejącego się nie wiadomo z jakiego powodu , Louisa z bananem na twarzy , Liama , dziwnie przygotowującego się do śpiewu i Zayna, który właśnie chce coś powiedzieć do publiczności . Wszyscy piszczą ,jest duże zamieszanie . Nagle słychać głos Zayna , który wita się ze wszystkimi tu zebranymi , mówi też jaką piosenkę zamierzają zaraz wykonać . Wszyscy chłopcy mają na sobie czarne spodnie i bluzki , tylko Niall ma biały T-shirt . W mojej głowie pojawiła się myśl , czy oni się zmówili i powiedzieli sobie ubierzmy się na czarno i nie mówmy nic Niallowi , będzie fajnie . :D Zaczęłam rozglądać się po scenie i coś mi tu nie grało , coś było nie tak . Hmmm? nie mogę się domyślić , ale czegoś mi tu brakuje . Aha , już wiem , przecież jeszcze nie widziałam Harrego , ciekawe gdzie On się krząta zamiast być na scenie . Nagle czarna postać z włosami podwiązanymi bandaną pojawiła się na scenie . Był to oczywiście Harry Styles we własnej osobie . Lud zaczął piszczeć , w tym też ja , bo jakby inaczej , w końcu to Harry Styles!! . Chłopcy zaczeli śpiewać 'You&I ' . Podziwiam ich śpiew , jest taki inny , taki wyjątkowy . Blondyn grał na gitarze i śpiewał początek piosenki , a reszta chłopców siedziała i czekała na swoją kolej . Zaraz po blondasku :D , zaczął śpiewać Liam , następnie Harry , który , mam takie wrażenie , że spogląda w moją stronę i śpiewa właśnie dla mnie . No , ale chyba każda fanka czuje coś takiego od swojego ulubieńca z zespołu , tak ja czuję to coś od Harrego. Jest taki seksowny , a płynące z jego ust słowa są jak delikatne pocałunki , mam wrażenie ,że śpiewa z głębi serca i to właśnie dla mnie . Akurat w tym momencie jest odwrócony w moją stronę , więc to może być prawdą ,ale przecież koło mnie stoi , wiele innych dziewczyn , i stała by tu jeszcze moja przyjaciółka , tak bardzo chciałabym żeby teraz tu była i przeżywała to wszystko ze mną . Koncert trwa w najlepsze , wszyscy świetnie się bawią i śpiewają razem z zespołem .
*Pod koniec koniec koncertu*
Chłopcy zaczynają się już żegnać , dziękują za przybycie i zapraszają za kulisy (scenę) osoby z wejściówkami vip . Gdy pokierowałam się w tamtą stronę zobaczyłam masę ludzi . Ze sto jak nie więcej osób . Wiem już , że nigdy się do nich nie dopcham . Jestem taką małą , niską kruszyną , której nawet nie widać w tym tłumnie . Postanowiłam dać sobie spokój , pokierowałam się w stronę krzeseł , usiadłam i zaczęłam płakać , przecież było już wiadome ,że nigdy nie spełnię swojego marzenia . Nagle na moim ramieniu poczułam wielką dłoń .Zaczęłam powoli podnosić głowę ku górze , by sprawdzić , kto mnie śmie dotykać i to do tego w takiej sytuacji .
Mam nadzieję ,że rozdział nie jest najgorszy , choć wiem ,że jest do dupy ;/ .
~Mrs.Styles
CZYTASZ-SKOMENTUJ WYWOŁASZ UŚMIECH NA MOJEJ TWARZY :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz